23 maja 2012

Moje opowiadanie na zajęcia artystyczne :D huhu

‘’Aż do śmierci’’ Postacie: Młody chłopak Miejsce: Zniszczony pokój, panuje mrok, w kącie leży materac. AKT I Scena I Zdenerwowany chłopak wchodzi do pokoju. W końcu jego wybranka jest tu pierwszy raz a on nie posprzątał. Czuje się głupio. Na szczęście ukochana nie zwraca na to uwagi. Młodzieniec pokazuje jej miejsce na starym materacu. Musi być zmęczona- w końcu przeszli tak długą drogę. Zaczynają rozmowę. On opowiada jej jak zobaczył ją pierwszy raz na ulicy. Zaparło mu dech jak wraz z koleżanką wychodziła ze starej kamienicy. Od tamtej pory ten budynek stał się jego drugim domem. Czekał aż znowu ją zobaczy i będzie mógł z nią porozmawiać. W momencie ujrzenia jej jego życie zmieniło się. W głowie była tylko jedna myśl – ONA. Nie interesowała go praca, dom, przyjemności. Żył nadzieją, że spotkają się. W końcu poznał jej dokładny adres. Zaczął wysyłać prezenty. Początkowo kwiaty, czekolady. Później drogie perfumy, kosztowne ubrania. Zadłużył się, musiał sprzedać mieszkanie. Stracił pracę jednak nie obchodziło go to. Wiedział, że gdy ONA go pozna, wszystko zmieni się na lepsze. Obserwował ją od wielu miesięcy jednak nie mógł zebrać się na odwagę by podejść i porozmawiać. W końcu zobaczył ją z NIM. Szli szczęśliwie przez ulicę. Chłopak spogląda na dziewczynę która z wyrzutem patrzy na ścianę. Kontynuuje. Wiedział, że musi coś zrobić. Zdobył adres chłopaka. Miłość do dziewczyny kazała mu go zabić. Było to proste. Oczekiwał wyrzutów sumienia, jednak nic nie odczuł. Szybkie uderzenie w klatkę piersiową pozbawiło go życia. Mówiąc to spodziewał się złej reakcji ze strony swojego gościa lecz nie doczekał się niczego prócz pustego spojrzenia. Mówił dalej. W Końcu nadszedł czas na konfrontację. Przyszedł w nocy do ukochanej. Nie odbyło się jednak tak jak oczekiwał. Coś się stało. Stracił kontrolę. Uderzył ją. Upadła na ziemię uderzając się w głowę. Załamał się. Jednak jego miłość pozwoliła jej się obudzić. Mogli być razem. Wszystko mu wybaczyła i zgodziła się przeprowadzić do niego. Czuł się szczęśliwy. Spojrzał na Nią. Widział miłość jej oczach. Przytulił się do ciała martwej dziewczyny. Wiedział, że będą razem do końca. Aż do śmierci…

18 maja 2012

Gadam sobie z kuba na skejpie :D gada z tata :D o klubie '' U andrzeja'' ma byc koncert 2 czerwce. no. SIEMA WPADAJCIE U ANDRZEJA! dooobra, spoko. hejka. a to kuba :D
TO Z DZISIEJSZYCH KLOPSIKÓW KLO-KLO-KLOPSIKÓW :DD

2 maja 2012

olaboga. dawno sie nie pisalo. i takim wlasnie tekstem zaczyna się prawie każdy moj post. prosze o wybaczenie brakow polskich znakow ale klawiatura nawala. jestem na lapie babci.przegladam zdjecia z kamerki i umieram. ze smiechu. znalazlam zdjecie z moim Neośką :( tu jeszcze był malutki. wybaczamy mine bo bylo pozno.
no ogólnie czillujemy. wczorajszy dzien tak dziwny, ze dzisiaj rano nie moglam uwierzyc ze to sie stalo naprawde. Daga,Mika! powtarzamy to niedlugo! 'wezmy ten znicz w razie czego' 'ale ja sie ruszam nieruchomo' chcialabym zeby blogowanie mnie wciagnelo. bardzo bym chciala. pije sobie moja ulubiona podrobke ice tea z biedronki :D mam taki nieogar na glowie ze az musialam go uwiecznic...
huhu. dooobranoc