6 października 2012

Po tygodniowej nieobecności wracam!
Jako,że choroba skutecznie uniemożliwiała mi normalne funkcjonowanie, ba! nie wychodziłam nawet z łóżka,  nie mogłam nic napisać. Obiecuję poprawę :)
We wtorek byliśmy na Ślęży, było okropnie, po tym jeszcze bardziej się rozchorowałam i źle czułam. W środę  czwartek i piątek była mała/duża regeneracja i czuję się znacznie lepiej. Wczoraj wpadły do mnie Ala & Duś na nockę. Było śmiesznie, trochę agresywnie- biłyśmy się kijem który tak rozśmieszył Alicję, strasznie-BO HORROR/THRILLER. Miałyśmy obejrzeć Lockout (ja po raz czwarty) niestety jako,że nie powinno zaczynać się oglądania filmów o drugiej w nocy zasnęłyśmy :)
Dzisiaj idę z mamuńką do kina a do tego czasu leniuchuję w łóżeczku z kawką i suszonymi jabłuchami (mniam!)
Może pobawię się trochę i zmienię wygląd bloga bo obecny zaczyna mnie już nudzić :(
I jeszcze dodam trochę zdjęć z telefonu :) Na razie się żegnam, a wieczorem napiszę recenzję filmu na którym byłam (przynajmniej mam taki zamiar)

byeheart :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz