23 października 2012

zatrucie kurczakiem- not cool.
jutro przychodzi obiectivo-very coool!
a poza tym to mam dosyć wszystkiego, szkoły, ludzi.. chce sie zakopac w lozku z laptopem i hibernować aż do świąt. Albo przynajmniej do 1 listopada. Wszyscy pojadą na groby a ja ułożę się wygodnie w wyrze i zapomnę o wszystkich niedogodnościach. 2 listopada jedziemy z Alą i Monią na Noc Duchów (Silent Hill-Apokalipsa, Internat, Dom w głębi lasu, Księga opętania, Babycall) Myślę,że z moim nastawieniem nie będę mogła zasnąć do sylwestra. Nie wiem po co  tam ''lezę'' skoro wiem, że na miejscu dostanę ślinotoku i potężnych konwulsji. Ah, masochizm. Tymczasem idę uczyć się na matematykę (co zapewne skończy się kąpielą z bąbelkami-mmm)

 kilka melancholijnych (haha) zdjęć:
ale ze mnie profeszional edytor. mam czerwone oczy!




a tu link do zdjęć niedzielnych, wykonanych w stajni :)

miłej środy wszystkim życzę :)

ps. tururuururu, kocham tosty

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz