15 marca 2013

2 miesiące bez odzewu

Nie wiem jak tego dokonałam ale nie pisałam nic od ponad dwóch miesięcy. Nie, dokładnie 2 miesiące. 59 dni. Wydarzyło się dosyć dużo ale nie o tym dzisiaj. Szczerze mówiąc brakowało mi pisania. Jednak mimo kilkunastu prób nie potrafiłam nic naskrobać. Teraz myślę, że się to zmieni. Jakub założył bloga i to chyba dało mi kopa.
Więc jeden niusik: mam kolczyk w wardze. Taaak. Podoba mi się bardzo i cieszę się,że się zdecydowałam w końcu. Nie bolało, nie poczułam nawet igły :)

wygląda to tak:

mina nie za bardzo wyjściowa ale co poradzę ;)

Oprócz tego, że mimo obiecywanej wiosny mam za oknem górę śniegu jest dobrze :) Niedługo święta, urodziny dziewczyn (prezenty trzeba kupić/ zrobić) W tym roku zdecydowałam, że większość zrobię sama. Żeby miały coś od serca :)
Nowością jest także mój pokój, tzn. małe przemeblowanie. Jutro cyknę fotki i wstawię ;)
Tak więc, teraz idę szykować się do wyjścia. 
Miłego piątku, take it slow!

Zuzka mam nadzieje,że mnie za to nie zabijesz :*



1 komentarz: